Poszarpany list

W ciszy słyszę twój oddech,
gdy kradniesz mój czas.
Serce moje kochanie
w twoich dłoniach...

Miłość ma twoje imię
z czasem słodsze, dojrzalsze
i nie wiem komu wykradzione
na drodze ku słońcu...

Nawet, gdy świat się rozpadał
na drodze tej byłam.
Czas, perfekcjonista pracował,
prawda w lustrze zaklęta żyła...

Wiatr porwał list melancholijny,
w którym zapisała się twoja historia,
a przeznaczenie z nas kpiło.

Czytałam go wolno, nie wiem dlaczego...

Autor: kraina czarów Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Oddech i cisza, ciekawe połączenie

a przeznaczenie z nas kpiło...
Ale Cudnie zawiesiłaś emocje 5+ :)

  • Autor: Tom-elf Zgłoś Dodany: 19.01.2026, 15:23