Będziesz

Pozwól
poprzewlekam Cię przez chwile moich dni
żeby dały się znieść i nie drapały
tam gdzie kołnierz wełnianego, ostrego swetra
spotyka skórę.

Będę Cię nucić pod nosem
kiedy śnieg spadnie na włosy.
W butach będę miał wodę a cel
nie zamajaczy nawet na horyzoncie.

Poniosę Cię dalej, zanotuję
w zeszycie prowadzonym myślą,
gdzieś z tyłu głowy.

Twój uśmiech oprawię w kamień
amulet co zbawia ode złego.

I nie będzie miało większego znaczenia
to choćby czy odzywasz się do mnie po imieniu,
czy dalej pamiętasz nasze wspólne rozmowy.

Będziesz gdy Cię nie ma

w smaku chwili, w odblasku wspomnienia.

A gdy już na koniec założę ostatnią koszulę
Nie oddam im Cię bez walki.

Odbiorą mi Ciebie
siłą
w ostatnim oddechu, ostatniej myśli.
W ostatniej chwili.

Autor: Piciu Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


5 dla ciebie,super wiersz