kawał drogi

spocznę na kozetce
rozepnę szary prochowiec
zobacz duszę czystą

zdejmę beret
w nim schowam serce
które pragnie bić dla ciebie

z kieszeni wyjmę pomięte wiersze
przeczytam ci jeden
może zmiękniesz

przygarniesz mnie do swego życia
będę śpiewał poezję

czystym wreszcie
obmyję stopy
przebyłem kawał drogi
od narodzin po kłamstwa i pożogi
skonałbym bez wybaczenia
pod mostem życia

Autor: Yaro Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dziękuje ale słabo śpiewam:) Pozdrawiam:)

  • Autor: Yaro Zgłoś Dodany: 24.02.2026, 21:59

Świetny ten śpiew poezji.

Pozdrawiam serdecznie.
Udanego wieczoru...

Śpiewaj poezje pięknie i radośnie