Intercity Kazimierz

Jadę szybciutko
Jadę do domu
W pociągu tłoczno
Ja po kryjomu

Wierszy ci zaraz
Napisze tu
Byś sie zabawil
Tak jak ja tu

Pisze z pociągu
Eh pełna glowa
Pomysłów zdarzeń
I tak od nowa

Pedze przez
Kutno
Włocławek i
Nie liczę dni

Prędkość zawrotna
Jest w intercity
Pchają sie tutaj
Same kobity

Są i faceci
Młodzież studenci
Oraz normalnie
Ludzie z dzielnic

Każdy tu jedzie gdzieś
W swoją stronę
Każdy ma sprawy
Już załatwione

A ja jak zwykle
W proszku
cały az bolą gały

Chociaż nieśmiały
Wiesz ze jestem
Wody bym sie
Napił jeszcze

Bo tak od rana
O pysku suchym
Lece i jeżdżę
antos przygłuchy.


Autor: antosiekszyszka Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


pozdrawiam i 5 stawiam.

Dzięki :)

5