Intercity Kazimierz
Jadę szybciutko
Jadę do domu
W pociągu tłoczno
Ja po kryjomu
Wierszy ci zaraz
Napisze tu
Byś sie zabawil
Tak jak ja tu
Pisze z pociągu
Eh pełna glowa
Pomysłów zdarzeń
I tak od nowa
Pedze przez
Kutno
Włocławek i
Nie liczę dni
Prędkość zawrotna
Jest w intercity
Pchają sie tutaj
Same kobity
Są i faceci
Młodzież studenci
Oraz normalnie
Ludzie z dzielnic
Każdy tu jedzie gdzieś
W swoją stronę
Każdy ma sprawy
Już załatwione
A ja jak zwykle
W proszku
cały az bolą gały
Chociaż nieśmiały
Wiesz ze jestem
Wody bym sie
Napił jeszcze
Bo tak od rana
O pysku suchym
Lece i jeżdżę
antos przygłuchy.
Autor: antosiekszyszka
Kategoria: Bajki
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
pozdrawiam i 5 stawiam.
- Autor: ZDZISŁAW FELIKS KLAUZA
Dodany: 17.03.2026, 08:57
Dzięki :)
- Autor: antosiekszyszka
Dodany: 16.03.2026, 18:01
5
- Autor: poetaamant
Dodany: 16.03.2026, 17:26






