Na dno
Pewien marynarz — Harry,
miał dziewczynę w każdym porcie.
Bardzo wszystkie go kochały,
choć w domu tylko gościem był.
Zawsze żył, jak chciał — czasem gorzko,
czasem słodko życie brał.
Był wielki sztorm,
sam diabeł na pustyni stał.
Ośmiornica smołę z kotła
rozlewała.
Nie boję się —
strach nie widzi mnie.
W oczy diabłu spoglądam.
Żar usta pali,
oceanu wody brak.
Piach w oczach, piach...
Nie bój się, przyjacielu —
gdy pójdę na dno,
tam jest piach.
Na górze zostaw strach,
na lądzie — strach...
Twardo na nogach stań,
odrzuć lęk i strach.
Bestii w oczy spójrz,
nie wahaj się,
nie wahaj się.
Bądź sobą — sam,
lustra prawdziwa twarz.
Zawsze być sobą, sobą...
Bujany fotel w kącie pusty stoi.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
,,down in the hole and i dont know if i can be saaaaaaved, i ve eaten the sun so my thoung has been burned out of teasted,,?
- Autor: ghost
Dodany: 01.05.2026, 08:57
Warto jest się przełamać
- Autor: poetaamant
Dodany: 30.04.2026, 17:30
Czasami jakieś lęki są?
- Autor: Obca 444
Dodany: 30.04.2026, 16:43






