Tędy nie tędy


Tędy nie tędy
Wiedzie droga
Ty wiesz co chcesz
Czy w oczach trwoga

Bywa do boga
Modlitwą o sumienie
By móc na klatę
Brać kamienie

Uśmiechać się przeto
Tam do kata!
A jeśli jednak nic
To i tak damy radę?

Z głodem twarzą w twarz
Do kielni chleba
Upychamy więcej
Niż nam potrzeba!?

Autor: idealny-kochanek Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Slava ukrainE!?