Dom

Pocałunki  na niebie, aromat świeżej, przyciętej trawy
cichy szept drzew, wysokość budynków
zawierające wieczorne informacje
Chowam wzrok przed tymi, którzy są rozproszeni w parku
wąska smuga jasnoniebieskiego dymu
jako jeden z odpowiednich upominków

Jak nić w przekładce igły
wieczorem mam zaplątane myśli
Czy ktoś leży nietrzeźwy w trawie?
jakby świeżo przycięty?

Typowy wieczór w wielkim, mieście
blisko lub daleko z wieloma starymi ścieżkami
Które z nich już nie są otwarte, a które są nadal dostępne?
Gdzie schować słowa, które same wypływają z twoich ust
dokładnie w chwili, gdy powinno się usiąść i zamilknąć
czy to oznacza rozwój?

Jedynie do najcenniejszej warstwy
łatwo można się zadomowić
w najmniejszym z archiwów
a z nim będzie się także palić

Autor: Bieta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.