Pokonując siebie

Szukałeś w gwiazdach marzeń
patrzyłeś przez nie na życie
nie widziałeś prawdy
ponieważ obce ci było twoje oblicze

Biegłeś wciąż w miejscu
przebierając nogami
leżałeś jak kupa gruzu
rozwalony na amen

Nie dostrzegałeś prawdy
która przy Tobie żyła
z czasem szedłeś po znakach
a droga bardzo ciążyła

Dzisiaj pękła granica
twojego w życiu istnienia
lecz jeszcze się zastanawiasz
czy zaczął się pisać poemat?

Jeszcze raz musisz spojrzeć
w oczy życia pięknego
czy słuszne Twe odczuwanie
jak widok osoby kochanej

Wyskoczyłeś za lęki
swoje i swych silnych mocy
było to piękne odczucie
jakbyś odzyskał 100 procent mocy

Tak! Przekroczyłeś granicę
Nie wiedziałeś że dokonasz tego

I takim chcesz pozostać
by żyć na pełnej fali
mimo że pod nogami
grunt jeszcze się pali

Ale to nie zniechęca
być może sam przeciw całości
Lecz w tobie jest wiara i siła

Wiesz! Wiesz!Wiesz!

Wygrasz tę wojnę!
Wygrasz!

...nie robiąc nikomu przykrości...

https://youtube.com/watch?v=ueuMqGQC164&is=hCQA5w1NLJVF1y4P


Autor: nowoodkryty Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


I rakieta;)

  • Autor: Obca 444 Zgłoś Dodany: 17.06.2026, 09:42

I tej wygranej ci życzę