Drewniany kościółek



W moich słabościach
uśpiona jest moc
moc która zgasi
zły i ponury los

Na obrzeżach lęku
tkwi wielka odwaga
pełna wiary i siły
kiedy czas dopomaga

Nie pozwólmy uciec
od spokoju serca
dajmy sobie zrozumienie
wiarę
że siła uczucia
zwycięża

Jestem na granicy
szczęścia i upadku
jeśli utknę pomiędzy
nie wyjdę już w stronę
blasku

Powiedz jak ruszyć
z miejsca niewiarę
że mogę bo chcę
dać Tobie
szczęście wspaniałe

Spotkajmy się tuż obok
przed drewnianym kościółkiem
tam niebawem dzwony
wybiją nasze życzenia
a świat
stanie się cudem

Autor: nowoodkryty Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Miłość cudem jest