Kostucha

Tup.tup,tup,ktoś się tu skrada
Jakaś zimna para dmucha
Nic nie widać,nikt nie gada
To śmierć idzie,to kostucha

Kosę ostrą w rękach trzyma
Będzie miała żniwobranie
To nie żadna jest jej wina
Takie jest jej powołanie

My się trochę jej boimy
No i bardzo nie lubimy
Więc niech będzie od nas z dala
i się nigdy nie przywala.. .

Autor: Ryszard Danek Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Taka jej misja