on



Przegrywam z tym obok
który jest bez serca
on mnie prowadzi
na drogę cierpienia

On wciąż ostatnie
ma decydujące słowo
jest wrogiem podstępnym
nie jest ani sercem ani głową

Skąd się wziął i czego
szuka we mnie
ja jego nie chcę
lecz ulegam w efekcie

Nie ma w nim krztyny
dobra ni rozumu
wiem że bez niego
nie byłoby murów

A droga by wiodła
przez łąki kwieciste
do ludzkich istnień
dając to co czyste

Czego on szuka
we mnie i po co
wcale go nie prosiłem
by zamieniał wszystko
w błoto

Autor: nowoodkryty Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Czas się obudzić i biec naprzód