W cieniu matczynej miłości

W blasku porannych snów,
Maryja,moja Pani.
Jej ramiona jak ciepły blask,
na wieki jestem jej cały...

te kwiaty na jej ołtarzu,
gdy słońce przez okno wpada.
Zatapiam się w modlitwy twe,
do nieba pięknie zapraszasz...

chce patrzeć w twoje oblicze,
co nigdy przecież nie zgaśnie.
Gdy ciemno prowadzisz mnie,
matczyną dobrocią mnie kradniesz...

Autor: poetaamant Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Pozdrawiam serdecznie miłego dnia

  • Autor: andrew Zgłoś Dodany: 07.08.2026, 15:43