Kropidełka Roziskrzone


Potykam się w progu wolności bramy
Biała gołębica sfruwa z Boskiej wyprawy
Do malowniczo poetyckiej przystani
Ucałowanej blaskiem przejrzystości tafli

Więc...


Wyruszam w odyseje
Jak natchniony poeta
Tkając nić epistolografii
Plotąc pajęczynę wzdychań

Zapuszczam się w odległe galaktyki
W kosmologiach zarzucając sieci
Pod roziskrzonym trójkątem letnim
Składając pokłon z woźnicy Kapelli

W tych fantasmagoriach obłędnych
Snują się oniryczne zapędy
Wiec jak malarz Salvador Dali
Przenikam do świata mgławic w surrealizm

Pokłon oddając muzie Uranii
Estymą darząc nurty selenografii
Wędruję ku filarom stworzenia
Do źródeł Matuzalem w niebiesiech

Poszukując kwiatu agawy na swe rany
W pozycji lotosu oddaję się medytacji
Pragnąc rozkoszować się ars amandi
Nucę swe pieśni pod słońca zaćmieniami

Plotąc pod Wawrzyna łzami
Serenady o miłości do arkadii
Szukam drogi radiantami
Do uchylonych wrót Lwiej bramy



12.08.2026





Autor: Eviva Larte Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Miło znów czytać :)

Śmiechu warte....

  • Autor: ghost Zgłoś Dodany: 13.08.2026, 22:42

Gdy miłość szuka swych ścieżek,na pewno.je znajdzie 5