Smutniejsza niż wczoraj

Wracam do oczu otwartych
Codziennie bardziej niż wczoraj
Smutniejsza bo nic nie warte
Widzę coś co pragnę zaorać
To przez glupotę straszną
Człowiek trwoni piękne chwile
Za póżno widzi jasno
W sobie żrące go krokodyle
I czy to moja wina lub nie
Skutki są moje niestety
Człowiek jak ślepiec brnie
Dlaczego nikt nie podał ręki?
Spokojem okryty
Szaleńczy wzrok
Chce przeniknąć
wewnętrzny mrok
Dotrzeć w świat ducha
Gdzie jesteś Ty
Powiedzieć kocham
Otrzeć łzy.
Stop
Cisza
Wracam smutniejsza
Znowu o krok
Spuszczony wzrok
I znowu nic

Autor: błękitny ptak Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Moje szczęście pod krzyżem pogrzebane
A duch jego mym oczom niewidoczny

Niech smutek daleko odejdzie
Bo przecież wokoło jest szczęście

Mam rower

Gdybym tak rower sobie kupiła,
z nim pewnie bym się nie smuciła.
Jak pomyślała tak zrobiła,
buzia od razu się rozpromieniła

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
To nie żart

  • Autor: andrew Zgłoś Dodany: 17.08.2026, 11:15

Ja też co dzień smutniejszy.

  • Autor: Wino Zgłoś Dodany: 17.08.2026, 09:18

Otrzyj łzy