Piekło miłości
Ciąży łańcuch,
Do serca przypięty
Duszę oplata,
Nie będzie zerwany
On, co zamiast spocząć
Pozwolić jej duszy,
Pragnieniem, tęsknotą
Rozrywa święty spokój
Ona, która nie chce
Wrót przekraczać śmierci,
Trwa przy nim wiernie,
Raniąc wciąż na nowo,
O udręczone serce!
Udręczona dusza!
Serce, które kocha
I dusza, która tęskni
Nie zazna spokoju
To serca i te dusze,
Gdyż jedno byli;
Czymże zawinili?
on nie pozwala odejść
Ona nie chce odejść,
Łańcuchem pragnienia
Więżą serce swoje
Jej duch niespokojny,
Do serca przypięty,
Sam siebie wiąże,
Nie przekracza bramy!
Mojry z kaprysu
Jej nić rozdarły
wraz z nią rozdarły
serce dwojga ludzi
Bezsilna miłości
Wypaczona radości
Nie pokonasz losu.
Nie zaznasz ukojenia.
Cierpienie rozłączonych
I brak zjednoczenia
I serca pragnienie
By się nie rozdzierać
On nie pozwala odejść
Ona nie chce odejść
Razem dla się pragną
szczęścia udręczenia
I nawet miłość
Choć nie pokonana
Czasem złamana
Czasem podeptana
Trwa wypaczona,
ciernie bólu rodzi
I trwa po wsze czasy,
W tym piekle miłości
Nieugaszonej
nie całkiem spełnionej
Trochę wypaczonej
Nie całkiem rozdzielonej
CzT
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






