Życiowa nie bajka

to nie jest bajka

przyglądał się jej
dłuższy czas
smutek w oczach
mroził otoczenie
świat wokół
wydawał się szary

a on
on zamiast ją pocieszyć
dodać otuchy

uśmiechnął się głupio

jej twarz złagodniała
oblal rumieniec

chwila ciszy
potem zaczęła się śmiać

początkowo w sobie
potem głośniej

powiedziała
ty idioto

on także
się roześmiał

i tak jest do dziś

to nie była bajka

9.2026 andrew
Sobota, już weekend
Wierszyk na Sobotę


Autor: andrew Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


5 miłego dnia