Ona nie była taka święta
Ona nie była taka święta
A on nie był tak bogaty
Lecz jeden cel im przyświecał
By być kochanym
Ona miała go za księcia
On prezenty jej wciąż słał
Wypowiadał różne zaklęcia
Że tą księżniczkę za żonę by chciał
Spotykali się na dworskich przyjęciach
Tańczyli za walcem walc
On udawał księcia
A ona świętą że jest od lat
Ona wreszcie dała mu swą rękę
On że szczescia płakał i drżał
Obojga spotkało wreszcie szczęście
Wreszcie był każdy tym kim chciał
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Urocza bajka :)
- Autor: Obca 444
Dodany: 03.10.2026, 21:03
,,ona i on, niebo i grom...''?
- Autor: ghost
Dodany: 03.10.2026, 14:34
I szczęście trwało wiecznie
- Autor: poetaamant
Dodany: 03.10.2026, 13:50






