Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

„Szaleństwo z Olą”

Gdy szedłem miastem, spotkałem piękną niewiastę. Miała piękne długie włosy, wzrok kuszący i uśmiech piorunujący. Powiedziałem tylko :cześć”, a Ona: „jestem Ola – możemy się poznać jeśli masz chęć…” Nogi jak z waty miałem, lecz z równowagi wytrącić się nie dałem. Powiedziałem: „jestem Piotrek, ciut szalony, zwariowany i nazbyt wyluzowany”. Ona roześmiała się – bo wiedziała jak starałem nie wygłupić się… Na spacer poszliśmy, kilka głupot narobiliśmy, ale świetnie się bawiliśmy. Z Nią życie nagle kolorów nabrało i szare być przestało! Umiała się bawić, w dobry humor wszystkich wprawić i życiem się nie martwić. Świetnie się rozumieliśmy, czas wspaniale ze sobą spędzaliśmy i w swoim towarzystwie być pragnęliśmy. Pewnie niektórzy wzięli Nas za wariatów, lecz mieliśmy to gdzieś bo na wspaniałą zabawę mieliśmy chęć! Z Olą świat był wspaniały – razem piliśmy sobie browary. Byliśmy z szaleństwem w żyłach i wspaniałych życiowych perspektywach. Chyba w sobie się zakochaliśmy i ciągle o krok się do siebie zbliżaliśmy. Nagle w swych objęciach się znaleźliśmy i czule całowaliśmy. Razem na mieście wariowaliśmy i w swe oczy namiętnie patrzyliśmy. Nigdy tak dobrze nie bawiłem się, bo nikt tak jak Ona – nie umiał wyluzować się! Noc wielkimi krokami się zbliżała, Ola do domu iść musiała… Postanowiłem odprowadzić Ją do domu, o tym co się stało, nie mówiąc nikomu… lecz i tak razem jesteśmy, w swym szaleństwie, zwariowaniu – nie myśląc o dobrym wychowaniu…

Autor: 989piotr Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.