"Po drugiej stronie"

w zadymionym pomieszczeniu
zrozumiałem wreszcie kim jestem
swoim odbiciem, z pokłonem ku niebu
i nieśmiertelnym grzechem

końcem światów i wiarą w więcej
marnością przekleństw i pięknem klątw
ogromnym mózgiem, i malutkim sercem
panem nienawiści, mych marzeń i żądz.

jestem takim samym stworem jak ten
który stworzył mnie kupą ścierwa
próbuje mi wmówić ze gdzieś tam jest
wiem o tym... jesteś wielki. wielka oferma

nie potrafi nawet naprostować swojego dzieła
zima zdominowała jego marny byt
zamroziła na wieki wieków, tego skurwiela!
w ludzkich sercach i duszach... ale nie w mych.

ja mam swoje zdanie na ten temat
i nie brzmi ono bluźnierczo
"O tobie napisze kiedyś poemat'
jak ludzie się tobą dręczą

jak młodzi tracą wiarę w siebie, i sens widzą w drodze do nieba!
jak starzy myślą ze najlepsze przed nimi, że wreszcie się tam spotkają"
nie chce wam odbierać największego daru życia jakim jest, nadzieja
ale po drugiej stronie... jest jeszcze gorzej. oni tam się w ogóle już nie starają.

Autor: Exe Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Patrz na Świat miłością,a będziesz żył radością.
Cisz się z każdej chwili która trwa,bo czas nigdy nie powraca.Życie składa się z małych chwil radości, które zauważane prowadzą do miłości,do miłości bliźniego i siebie samego.Człowiek jest mały i niedoskonały lecz miarą naszej doskonałości jest poziom naszej Miłości.

  • Autor: T.J Zgłoś Dodany: 28.07.2012, 18:44