tęsknota

zmysły jesiennym deszczem gaszone
skwierczą jak skwarki na patelni
podskakują w konwulsjach
nie ma kto nad nimi rozłożyć parasola
zachować, zadbać i zapamiętać
dać energii do rozwoju
odszedłeś gdy lato schylało się
leniwie ku końcowi
ostatnie ciepłe promienie słońca
lizały nasze nagie ciała
nawet nie powiedziałeś żegnam
wyszedłeś jak po gazetę do kiosku
czekam może wrócisz
zapukasz, uśmiechniesz się, przytulisz
nie musisz nic mówić
tylko wróć, choćby w snach
za oknem zmrok, drzewa tańczą w rytm wiatru
ubrane w perły z kropel deszczu
kiedy Cię zobaczę, kiedy powącham
słodycz podnieconej skóry
dnie mielą się jak w młynku
bez smaku, bez energii, bez Ciebie...

Autor: lalamido Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Życzę, aby wrócił.
Pozdrawiam.

  • Autor: jlewan Zgłoś Dodany: 07.11.2012, 17:11

Ach ta tęsknota..., sprawa trudna czasem do wytrzymania... 5 wstawiam, i zapraszam do mnie;)