TRAKT

Kamienie ustawiono w rzędy,
A każdy kamień – człek milczący.
Oto jest trakt mój, ten, którędy
Ja szedłem prawie konający.

Szedłem ja smętny i ponury,
Choć szczęście tutaj zdobyć chciałem:
Oto jest trakt mój, ten trakt, który
Z nadzieją jednak przemierzałem.

Na środku drogi kamień stał:
To pomnik zimna i goryczy.
Lecz gdybyś nawet bardzo chciał,
Wszystkiego serce nie wykrzyczy.

Przez trakt przeszedłem całkiem sam,
Powoli, dumnie i do celu.
I dzięki niemu dzisiaj znam
Sam siebie, oraz innych wielu.

A gdy do celu już dobiłem
Czara została dopełniona.
Wtedy się z uczuciami kryłem.
Dziś to kochana moja żona!

Autor: pabro68 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


5

Udana wędrówka!Brawo.

:)

  • Autor: wiosna Zgłoś Dodany: 19.12.2012, 20:59

super:0)

  • Autor: merlin30 Zgłoś Dodany: 19.12.2012, 20:47

*)

  • Autor: jlewan Zgłoś Dodany: 19.12.2012, 20:42