O poranku

Rosą poranną delikatnie muśnięta,
twoja naga stopa.

Stąpając po świeżej zieloności,
biegniesz oczyma w myślach.

Blady płaszcz mgły otula,
twe skąpo odziane ciało.
Widzę twoje drżące usta.
I tę pustkę w oczach.

Drzewa zaszumiały...

Autor: Ivcia Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


niby tak pieknie a tu pustka w oczach.... szkoda