Planeta ona (*******)

Oto melancholii siostra piękniejsza
Z ciał niebieskich, mlecznych dróg, wylany kruk
Z ciał obcych, wersetu Szekspira podarta flaga
Oto czasu śliska poręcz
Wielkością nicości, marginesu ósmego dnia
Mar dziwacznych stłuczony posąg
Oto matki jesieni łzy ogniste
Intruzja chcianego- Ciebie potrzeba
Nocy dama- kwiatu bez imiennej żałoby
Oto pejzażu ciemne barwy
Mija blask, czerń róże podpala
Gdy asteroidę kobietą wypala,
Mej komety ala dalekiego sonetu krzyk
Oto tory pieśni zagubionych
Gwiezdnej zawiei pielgrzyma
Lamentu śmierci w kosmicznej skali
Jak nuklearnej grotesku upadku z orbity
Na ugorach szeptu-
Ma galaktyko ciszy.

Autor: UpadlyAniol Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.