Zachłyśnięta szczęściem
Stoję nad taflą jeziora
odbicie inne stało się,
może zmiana zaszła wcześniej
lecz nie chciałam dostrzec jej.
Kto zrozumie moje myśli
że inaczej pragnę żyć,
nie chcę męża ani dzieci
nie chcę w takim świecie gnić.
Spadam w dół-pomóż mi
łapię drugą duszę znów,
znajdę ją na samym dnie
drogę wskazał anioł stróż.
Zmysłowa, piękna dama
o poranku zjawia się,
w biel i czerń jest ubrana
kuszącym uśmiechem woła mnie.
Mijamy bramę ze złota
dostaję ciężki klucz,
to tylko kobiet raj
nie cofam się już.
Poznałam nowy świat
teraz w nim chcę żyć,
tamten burze, topie, niszczę
wreszcie chcę sobą być.
Chodź tam ze mną
a będziesz szczęśliwa,
my damy Ci likier
radości i życia...
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Hej, hej. Bardzo dobry wiersz:):):) Pozdrawiam :) 5
- Autor: lamia
Dodany: 28.06.2013, 22:47
ahhhh :) dobra :) każdy organ zabiorę :)
- Autor: Vanilia :)
Dodany: 25.06.2013, 23:37
jeśli sprawia CI to radość więc bierz jak najwięcej dla siebie .:::)
- Autor: tancerka78
Dodany: 25.06.2013, 23:29






