Marzenie chemika o śnie wiecznym

Roztwór do roztworu
cudowna mieszanina,
odpowiednie stężenie
jedyna tylko chwila.
I teraz tylko ból
mocny lecz chwilowy,
Duszenie jakby w piersi
objaw podstawowy.
Blada moja cera
zimne dłonie wiszą,
nie ma pani EM
aniołki sobie piszczą.
Nie trafię do ich bram
nie tędy moja droga,
szukają mnie Ci czarni
nie stanę już na nogach....

Autor: Vanilia :) Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Fajny.Pozdrawiam

  • Autor: markus Zgłoś Dodany: 14.07.2013, 15:01