Ostatni list do...

Znów jesteś wspomnieniem
Snem co umarł wraz ze świtem
Myśl o Tobie wprawia w drżenie
To miejsce gdzie kiedyś miałem serce

Czasem nocą gdy czas nie istnieje
Zamykam oczy i widzę Twoją twarz
Ubraną w makijaż ze światła księżyca
Otwierasz usta i za mgłą znikasz

Zastanawiam się czemu odeszłaś
A jednak mieszkasz w mojej głowie
Nie mogę wyrzucić Ciebie na bruk
Lecz proszę, idź już, idź już sobie

Nieraz nawet jeszcze piszę wiersze
(Nie są tak dobre jak te z naszych ciał)
I mają w sobie jakby więcej goryczy
Więcej niż ktokolwiek by mieć chciał

Na koniec napiszę coś co Cię zdziwi
Kręta bywa ludzkich losów ścieżka
Teraz już tylko będę szczęśliwy
Bo znalazłem sposób żebyś odeszła…


Autor: turpe Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Pięknie napisane zaciekawiający w słowach .):)

Ładny:)*