Krzyki pijanych kwiatów cz. 2

Dźwięki dzwonów już słyszałem
lecę w jakiś biały pył,
ma rodzina zasmucona
ukrywają swoje łzy.
Długą drogę muszę przejść
niby żywot zakończony,
tyle we mnie się zmieniło
umysł z ciałem rozłączony.
Kawałki skóry gniją już
zostaną niebawem kości,
ciekawe czy bliscy zapomną
znikają powoli wnętrzności
Palący znicz na płycie
podobno liczy się pamięć,
zmarły kochany przez bliskich
nie odchodzi-na świecie zostaje.
Odszedłem od nich lecz kocham
i piecze trzymać będę,
Bóg wybrał taką drogę
ukrócił moją mękę

Autor: Vanilia :) Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


5

nigdy nie odchodzi zostaje w sercu.