" ciało bez ciała "


kobieta
zmysły przenikają skorupę
niby to w skórę obleczona
makieta
ciało okrywa feromonem strachu
żeber wygiętych pałąki
anoreksji
autoironicznej
perfekcji
do dna pociągają kamienie
sznur wżyna się w ręce
nogi oplątane
symbolami
wiarą w cudzołóstwo
/nie/codzienny widok
ułatwia oddychanie - pod wodą
leżąc, przyduszona kochankiem
wydaje dźwięki
uwalnia z siebie ducha
odpoczywa

nieumyta
nieczysta
spragniona

czuwa...






Autor: konradosma Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.