Epitafium II
Jak kiedyś siedząc na kancie łóżka
czekając aż się obudzisz,
tak teraz siedzę na kancie pomnika
czekając aż blade krople osuszysz.
Aż dasz jakiś znak-czujące ciepło
trzy znicze płoną-pięknie świecą,
paląc ziemię wskazują drogę
jak drogowskaz otchłań daleką.
Czy mnie słyszysz, czujesz, rozumiesz
a może jesteś teraz obok,
Chcę poczuć Twoje matczyne ciepło
wewnętrzny cichy krwotok.
Rozszarpana jestem pół na pół
kawałek został w mej głowie,
pochowali drugą część.
spoczęła w Twoim grobie....
Autor: Vanilia :)
Kategoria: Filozoficzne
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
5
- Autor: Rosie
Dodany: 23.08.2013, 21:59






