Pozorne szczęście

Budzisz się z tą myślą, że to właśnie dzisiaj
Dzień, w którym w końcu przerwana będzie cisza
Szczęśliwy wstajesz z łóżka, schodzisz na śniadanie
Z nerwów ledwo zjadasz to poranne danie
Wracasz znów do siebie, oślepia Cię promień słońca
Planujesz sobie wszystko od początku aż do końca
Każde jedno słowo, pojedynczy gest
Jednocześnie rozmyślając jaki w tym sens jest
To się znów nie sprawdzi, będzie spontanicznie
Z wielkimi nadziejami jednak boisz się panicznie
Nie wiesz co Cię czeka, co chce Ci przekazać
Czy swoją tęsknotę pragnie Ci ukazać?
Może to jedynie przyjacielskie spotkanie
Cześć, rozmowa, wieczorem pożegnanie
Nie wie tego nikt, chyba tylko Ona
Może Twa nadzieja jednak ocalona?
Ciągle o tym myślisz, bez końca i bez celu
Nareszcie się dostałeś do swojego życia steru
Pora już wychodzić, wyjść naprzeciw szansie
Czujesz się jakoś dziwnie, rozkojarzony niczym w transie
Już w trakcie drogi do Niej czujesz jak Twe nerwy rosną
Topisz się od środka niczym śnieg późną wiosną
Wyjeżdżasz zza zakrętu, widzisz że już czeka
Jak zwykle, jak zawsze swoim pięknem Cię urzeka
Zwykłe powitanie, nic nie zwiastujące
Wybieracie się na spacer wszędzie kwiaty tak pachnące
Zrobiłeś szybko bukiet, wiesz jak to lubiła
Uśmiechem Twe staranie szybko nagrodziła
Idziecie tak powoli, jak dawniej znów we dwoje
Patrzysz na nią myśląc „Kocham Cię Kochanie Moje”
Nagle się zatrzymała, bez żadnego słowa
Czy chce Ci coś powiedzieć, czy jest na to gotowa?
Stała tak w milczeniu przez dość długą chwilę
Niepokój ciągle wzrasta, nie wytrzymasz tyle
Wtem podnosi wzrok na Ciebie, uśmiecha się urokliwie
Odpowiada krótko, zrozumiale i treściwie
„Tęskniłam za Tobą, Kocham Cię wciąż ogromnie”
Słuchasz zdumiony, „Czy to było do mnie?”
Zaczęła się ta chwila, która stała się początkiem
Kolejnego etapu i przepięknym wątkiem
Już wiedziałeś jaki cel miało to spotkanie
Wiedziałeś, że wszystkiego było warte oczekiwanie
Powróciły barwy życia, cała ich paleta
Nie było znów na ziemi szczęśliwszego faceta
Dochodziła północ, pora już do domu
Nie byłeś już tym gościem niepotrzebnym nikomu
Wracałeś więc szczęśliwy, myśląc o dzisiejszym
Wiedząc, że znów jesteś dla niej najważniejszy
I teraz otwierasz oczy, już wiesz, że tylko śnisz
Że w swym czarnym koszmarze w dalszym ciągu tkwisz

Autor: tugaron Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


A skąd ta pewność mistrzu?

No, każdy ma swoje inspiracje :D mnie jakoś to nakręca. A słysząc głosy, że dorośli, którzy czytają moje bazgroły zalewają się łzami utwierdza mnie w przekonaniu, że to co robię jest dobre ;) i dziękuję za zainteresowanie Piotr, widzę, że znaczysz tu dość sporo ;p

  • Autor: tugaron Zgłoś Dodany: 13.12.2013, 20:02

Ja nie pisze :)) o byłych dziewczynach :D

Bo powiem ci, że zawsze miałem dryg to rymów :) alle tak naprawdę dopiero po rozstaniu sie to we mnie obudziło :) chcialbym też w ten sposób co nieco pokazać dziewczynie, która zraniła mnie jak nikt inny...

  • Autor: tugaron Zgłoś Dodany: 13.12.2013, 19:54

Bardzo dobre . Tylko czemu faceci decydują się pisać przeważnie o byłych dziewczynach i nieszczęśliwej miłości? Może Ty mi powiesz ?