Pedofile [+18]

Ile razem dup przeruchali?
Ile kutasów złamali?
Ile wytrysków, lodów
Zrobili pod latarniami?

Ile listów do kurii
Ciężkich bijatyk w burdelu?
I znów zdjał spodnie, żeby ruchać
I znów isć, do sądu.

Ile w trudzie ruchania
Wspólnych chwil, lodem jaj obkładania?
Ile chlebów ukradli?
Duchowni? W Afryce? Ruchali?

Ile lat przy ambonie?
Ile razy kazania dawali?
Ile chuji w Watykanie?
Na placu, w pokoju?

W konfesjonałach jak święci
A na ulicy przestępcy.
Więc ja chciałbym te dzieci
Ocalić od księży.

Wybaczcie mi ludzie!
W tych pieśniach mówiłem tak mało
Że pedofile są na wsi
Tylko się ukrywają.

Że tych zboczeńców!
Pedofili, w ciemnych kątach
Z wibratorem i prezerwatywą
Czekają na małych przechodniów

Cóż! Kocham światło! Jego promienie
Pedofili odkrywają, ich prawdę
A! Gdybym mógł, to bym ich zajebał
Cały swiat od jebanych pedofili.

Autor: Adrian Mickiewicz Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ilu debili takich piszących